pierwszy katalog twórców zero waste
pierwszy katalog twórców zero waste

Kto za tym stoi: biżuteria z talerzy

Przedstawiamy Wam kolejną rozmowę z cyklu „Kto za tym stoi”, w której macie okazję dowiedzieć się więcej o twórczyniach i twórcach związanych z Ekometą.

Dziś poznacie Magdę z Biżuteria z talerzy.

Opisz krótko swoją działalność

Jestem rzeźbiarką i jubilerką, a w swojej pracowni na warszawskim
Mokotowie zajmuję się wykonywaniem biżuterii z fragmentów starej
porcelany.

Kawałkom stłuczonych naczyń, poprzez obróbkę na szlifierkach, nadaję kształt i sens, czyli funkcję kolczyków, broszek, naszyjników.

Pod marką „biżuteria z talerzy” sprzedaję swoje wyroby przez Internet
oraz na targach rękodzieła, wzornictwa, mody.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z własną marką?

Najpierw był produkt, a właściwie wyrób, a dopiero dużo później – moja marka.

Pierwsze kolczyki z fragmentów talerzy wykonałam jeszcze na studiach (Wydział Rzeźby na ASP w Warszawie), jako jeden z projektów na fakultatywnych zajęciach w pracowni biżuterii.

Pracowałam w różnych materiałach i nie przypuszczałam, że to właśnie z porcelaną z recyklingu zwiążę swoją tożsamość. Jednak stopniowo zaczęłam odkrywać ogromny potencjał tego tworzywa, różnorodność wzorów i historii, które kryją się za uszkodzonymi przedmiotami.

Dwanaście lat temu, czyli na początku 2010 r. odważyłam się po raz pierwszy zaoferować swoje wyroby na targach, później zaprojektowałam swoje pierwsze wizytówki, opakowania, założyłam dla biżuterii z talerzy fanpage na facebooku.

W 2013 roku wynajęłam swoją pierwszą pracownię, w 2014 rozpoczęłam działalność gospodarczą i od tamtej pory konsekwentnie i cierpliwie rozwijam własną markę, metodą małych kroków.

Czym jest dla Ciebie less/zero waste?

Ideę less waste, czyli ograniczenie ilości odpadów realizuję właśnie poprzez swoją twórczość.

Wykorzystuję fragmenty uszkodzonych naczyń ceramicznych, dla których trudno znaleźć zastosowanie i najczęściej lądują one kontenerach na odpady zmieszane (lub nieprawidłowo: na szkło).

Poza samym faktem wykorzystania surowca i dania drugiego życia np. kawałkom czyjejś ulubionej filiżanki, poprzez swoją działalność staram się promować ceramikę użytkową i jej tradycję, zwłaszcza polską.

Wśród moich prac pojawiają się fragmenty fajansu włocławskiego, ceramiki bolesławieckiej, porcelany śląskiej, chodzieskiej, ćmielowskiej, wzory kaszubskie, albo PRLowskie logotypy, takie jak Społem.

Dzięki tym cytatom z przeszłości moje prace bardzo często budzą skojarzenia, sentymenty, a nawet wspomnienia z dzieciństwa.

Co najbardziej lubisz w pracy nad swoją marką?

Moja praca twórcza jest dla mnie przede wszystkim sposobem na pracę w zawodzie.

Poza artystycznym wykształceniem, ukończyłam dodatkowo zawodowy kurs jubilerski, kurs grafiki komputerowej i podyplomowe studia menedżerskie, zdobyłam więc wszelkie kompetencje, by robić to, co robię 🙂

Mimo, że w mojej rodzinie nie ma tradycji artystycznych, ani doświadczenia w prowadzeniu firm, od dawna mam świadomość, że dla mnie to jest najlepsza droga.

Najlepiej sprawdzam się w samodzielnej pracy, moje mocne strony to cierpliwość, konsekwencja i skupienie. Uwielbiam niezależność i samoorganizację, praca w wolnym zawodzie daje mi możliwość swobodnego dysponowania czasem.

Pracuję więcej godzin niż osoba na etacie, ale na swoich warunkach i to daje mi najwięcej satysfakcji.

Poznajmy się lepiej! Co lubisz robić poza prowadzeniem marki?

Poza pracą, moim sensem życia są podróże. Nie muszą to być dalekie kierunki, ogromną wartość widzę również w poznawaniu najbliższej okolicy.

Najbardziej interesują mnie miasta i architektura, ale jestem wrażliwa również na naturę (mój żywioł to woda, kocham morza i jeziora).

Jeśli tylko mogę, wybieram wschód – kraje byłego Związku Radzieckiego. Zwiedziłam Ukrainę, Białoruś, Gruzję, Armenię, Uzbekistan i kraje bałtyckie.

Na Łotwie studiowałam w ramach Erasmusa, w Moskwie kiedyś spędziłam miesiąc, a w 2019 roku wybrałam się do Rosji w podróż koleją transsyberyjską nad Bajkał.

W Polsce konsekwentnie odwiedzam miejsca związane z ceramiką i mam na swoim koncie: Muzeum Porcelany w Wałbrzychu, Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie, Muzeum Technik Ceramicznych w Kole, Muzeum Ceramiki Kaszubskiej w Chmielnie, Lubianę, Włocławek, Bogucice. Co ciekawe, Bolesławiec jeszcze przede mną!

Dziękujemy Magdzie za wywiad i zdjęcia.

A Was zapraszamy na bloga, gdzie możecie przeczytać inne rozmowy z cyklu „Kto za tym stoi”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.