pierwszy katalog twórców zero waste
pierwszy katalog twórców zero waste

Kto za tym stoi: ZODZYSQ

Przedstawiamy Wam kolejną rozmowę z cyklu „Kto za tym stoi”, w której macie okazję dowiedzieć się więcej o twórczyniach i twórcach związanych z Ekometą.

Poznajcie Michalinę z ZODZYSQ.

Opisz krótko swoją działalność. 

Hej! Jestem Michalina i od kilku lat prowadzę markę ZODZYSQ, w której przerabiam niechcianą odzież i tekstylia na unikatowe, kolorowe (w większości) ubrania i akcesoria.

Jak się zaczęła Twoja przygoda z własną marką? 

Całe moje życie poniekąd prowadziło do założenia własnej marki, bo jestem osobą kreatywną, która lubi tworzyć rzeczy użytkowe.

Natomiast konkretne działania zapoczątkowało staranie się o dofinansowanie w lokalnej instytucji, bez którego nie dałabym rady.

Niestety, osoby pracujące w placówce uprzedziły mnie, że skoro nie mam wykształcenia albo doświadczenia w produkcji ubrań, to istnieją małe szanse na jego otrzymanie.

Postanowiłam więc, że oficjalnie nauczę się szyć i zapisałam się na roczny kurs zawodowy, który okazał się jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Dzięki pomocy mojej nauczycielki, udało mi się nawet chodzić na zajęcia przez kolejny rok, żeby móc korzystać z maszyn.

Po dwóch latach ponownie zaczęłam ubiegać się o dofinansowanie, tym razem z zawodem, doświadczeniem, pomocą w pisaniu wniosku od koleżanek „po fachu” i trochę wykłócaniem się z osobami z placówki (co chyba ostatecznie okazało się najbardziej skuteczne). No i się udało.

Czym jest dla Ciebie less/zero warte? 

Obecnie less waste/zero waste jest dla mnie przede wszystkim trendem.

W dużej mierze przez korporacje, które nadają tym pojęciom nowy, modny wydźwięk. Nie uważam, że to źle, podążanie za trendem na bycie „eko” może wnieść zalążek czegoś dobrego do czyjegoś życia. Warto jednak pamiętać o tym, że trendy mają w zwyczaju nadawanie powierzchowności.

Życie „w duchu zero waste” wiąże się z ogólnym, głębszym rozumieniem świata i zmianą (jeśli jest potrzebna) całego światopoglądu, a nie zakupem sukienki ze „zrównoważonej” kolekcji z Zary.

Co najbardziej lubisz w pracy nad swoją marką? 

Najbardziej doceniam fizyczne tworzenie czegoś, co będzie później używane w codziennym życiu, szczególnie, że czasem wykorzystuję naprawdę nieciekawą odzież jako surowiec.

Fajnie jest widzieć jak zmienia się w zupełnie nowe przedmioty.

Poznajmy się lepiej! Co lubisz robić poza prowadzeniem marki? 

Bardzo lubię przerabiać meble, majsterkować i naprawiać różnego rodzaju sprzęty.

Szczerze, to bez ogromnych sukcesów, bo nie mam ani wystarczająco siły, ani umiejętności, ani narzędzi, ale zawsze jest to dla mnie miła odskocznia.

Dziękujemy Michalinie za wywiad i piękne zdjęcia!

Aby przeczytać inne rozmowy z cyklu „Kto za tym stoi”, zapraszamy Was na bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.